ZWIERZYNIECKI-DĄBSKI KS 2:1 (1:1)

Punkty przeciekłyzks-logo
Znów się rozczarowaliśmy. Dąbski, zamiast wygrać lub przynajmniej zremisować, uległ Zwierzynieckiemu 1:2 (1:1).
Punkty przeciekły naszej drużynie przez palce. Na pewno nie była gorsza od gospodarzy, a sytuacji bramkowych miała po prostu więcej. Jednak indolencja strzelecka po raz kolejny zdusiła ekipę Krzysztofa Szewczyka.
Z czterech zmarnowanych okazji jedna lub dwie powinna zostać wykorzystana. Najbardziej zawiódł Mateusz Jędrysiak, który w pierwszej połowie zaprzepaścił rzut karny. Wykonał go słabo – począwszy od ustawienia piłki w dołku, po sygnalizowany strzał, niezbyt mocny i skierowany blisko środka bramki, dlatego bohaterem akcji został golkiper gospodarzy Karol Teterycz.
Był to już trzeci zmarnowany wiosną karny Dąbskiego! Na cztery przyznane. Skuteczność jedenastek na poziomie 25 procent jest żałosna i najlepiej ilustruje strzeleckie problemy Dąbskiego.
Kiepsko uderzył też Mateusz Radwański. Kilkanaście sekund po wejściu na boisko miał piłkę na woleja z 9 metrów. Wystarczyłoby trafić w bramkę, a Teterycz nawet by nie zipnął. Jednak piłka minęła słupek w słusznej odległości.
Przed bramkarzem stanęli też Wiktor Ziułek i Tomasz Małota. Nie dali rady, z tym że Ziułkowi zabrakło odrobiny precyzji, bo trafił piłką w słupek. Szkoda, bo Dąbski zagrał niezły mecz u niezłej drużyny.
W sumie ze Strzelcami i Zwierzynieckim powinny być co najmniej 4 punkty, a jest jeden. Niestety, ale to gubienie punktów może potrwać, bo dramatycznie brakuje dobrego napastnika. A w zasadzie to nie ma go w klubie od niepamiętnych czasów. Gdyby taki kapitan Zwierzynieckiego, Marcin Rutkowski, grał na Dąbskiej, to przy tych pomocnikach strzeliłby kilkanaście goli w sezonie, a nasz KS twardo biłby się o awans do okręgówki.
Darujemy sobie opis bramek, nie to jest tak istotne po meczu, który miał znaczenie głównie ambicjonalne. Na zakończenie sezonu, złożonego z dobrej jesieni i dużo słabszej wiosny, nasi zagrają w Szczyglicach z Dragonem (wtorek), a potem z LOTem Balice u siebie (sobota o 17).
Zapraszamy naszych fanów zwłaszcza na sobotę. To będzie ostatni występ tej drużyny. Latem zanosi się bowiem na spore zmiany kadrowe – ten zespół wyczerpał swoje możliwości. Męczy się coraz bardziej, miota, żeby wyszarpać punkty. Potrzebuje świeżej krwi, kilku wzmocnień, a nie uzupełnień. Potrzebuje większego zainteresowania. Ale to pytanie do kierownictwa klubu, czego oczekuje od swej sztandarowej drużyny i jak zamierza ją wspierać. Bo często odnosi się wrażenie, że ten klub to tylko trener Szewczyk i 15 zawodników.
ZWIERZYNIECKI – DĄBSKI 2:1 (1:1). Gol – Madyda 38′.Skład Dąbskiego: Banasik – Gerlich, Turbasa (65′ Radwański), Szot, Gilarski – Jędrysiak (66′ Nowak), Madyda, Małota, Turczyk, Cebula – W. Ziułek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *